William Gibson, “W kleszczach dra Satana (wraz z Vannevarem Bushem)”:
[…] W 1952, w trakcie gdy oglądałem DRA SATANA w drewnianym telewizorze, prawdziwy cyborg, cybernetyczny organizm w szerszym sensie tego słowa, cierpliwie się rodził. Patrząc w ekran, stawałem się częścią większej całości. Wszyscy się stawaliśmy. I stajemy do dzisiaj. Już wtedy rodzaj ludzki był w trakcie wytwarzania przedłużeń zbiorowego systemu nerwowego. Za jego pomocą ludzkość osiągała rzeczy wcześniej niemożliwe: widziała na odległość, widziała przeszłość, patrzyła, jak martwi rozmawiają, słysząc nawet ich słowa. Wcześniejsze obowiązujące granice świata zmysłów zostały wyraźnie zmienione i rozciągnięte. A proces ten trwał dalej i najbardziej nieprawdopodobny był całkowity brak refleksji, z jakim przeżywaliśmy te zmiany.
Cyborg z literatury science fiction był dosłownie rozumianą chimerą, krzyżówką ciała i maszyny. W rzeczywistym świecie cyborg był przedłużonym ludzkim systemem nerwowym: filmem, radio, telewizją. Spowodował zmianę percepcji tak głęboką, że nie pojmujemy jej, jak sądzę, do dzisiaj. Oglądając telewizję, wszyscy stajemy się cząstką elektronicznego mózgu. Zostajemy zmodyfikowani. W latach 80-ych, gdy “wirtualna rzeczywistość” była na ustach wszystkich, pokazywano nam obrazki… przedstawiające telewizję! Gdy treść jest wystarczająco absorbująca, nie potrzebujesz szczelnie zakrywających oczy gogli VR, by odciąć się od świata. Wytwarzasz własne. Jesteś w innym świecie. Oglądając rzeczy, które najbardziej cię interesują, nie widząc niczego innego. […]
Tłumaczenie: Alek Tarkowski. Gorąco polecam.