About

Autorami tego bloga są Jacek Karaszewski i Marcin Talarek, a Internet nie zastąpi telewizji.

Uporządkowany, XX-wieczny krajobraz mediów przechodzi obecnie dynamiczne transformacje zarówno pod wpływem relatywnie małej grupy wielkich graczy takich jak amerykańskie sieci telewizyjne jak i licznej sieci pojedynczych internautów.

Treści dotychczas zarezerwowane dla tradycyjnych mediów masowych takich jak prasa, radio czy ostatnio – wraz z popularyzacją telefonii trzeciej generacji oraz łącz o wysokiej przepustowości – telewizja, są coraz częściej dystrybuowane przez Internet i sieci telefonii komórkowej.

Charakter nowych mediów nie pozostaje jednak bez wpływu na treści nimi przekazywane oraz – co jest szczególnie interesujące – na pozostałe środki przekazu niezależnie od tego czy są one zainteresowane poszerzaniem swojego zasięgu o użytkowników tych sieci czy nie. W efekcie nowe media stają się bardziej multimedialne, tradycyjne media zaś bardziej interaktywne.

To jednak jedynie widoczna na pierwszy rzut oka, najbardziej oczywista, warstwa procesu upodobniania się (konwergencji) mediów. Dotyczy bowiem treści przez nie przekazywanych, gdy zaś istota przekazu danego medium tkwi w jego często trudnym do zauważenia ogromnym wpływie na otaczający nas świat, tym jakie mechanizmy i zjawiska ono wzmacnia a jakie osłabia poprzez samo swoje istnienie i jego formę.

O ile media tradycyjne są – jak twierdził Marshall McLuhan – przedłużeniem naszych zmysłów, o tyle nowe media cyfrowe wydają się być w co najmniej równym stopniu przedłużeniem nas samych co przedłużeniem dotychczasowych analogowych środków przekazu.

Media zaś – o czym pisał uczeń McLuhana, Paul Levinson – ewoluują podobnie jak organizmy. W wyniku nieustannie zmieniajacego się środowiska wynalazki takie jak fonograf czy cętki na skrzydełkach ćmy rzadko kiedy znajdują zastosowanie zgodne z intencjami wynalazcy.

Jesteśmy zatem świadkami wielkiej gry o przetrwanie, w której przybysze z różnych stron medialnego świata starają się znaleźć dla siebie odpowiednie miejsce w nowym świecie. W tych okolicznościach nie sposób nie zadać sobie pytania o przekaz nowych mediów – o to czym tak naprawdę są i jak wpływają na swoje otoczenie.

A dlaczego 29,99? To tytuł świetnej, bardzo celnej powieści Frédérica Beigbedera poświęconej branży reklamowej. Akurat leżała na widoku, kiedy wymyśliliśmy koncepcję bloga.

Jacek [e-mail] działa w ramach teamu kreatywnego Endorfine.
Marcin [e-mail] pracuje w grupie Change Integrated.

ps. Nie piszemy o Web 2.0.

Jedna odpowiedź do “About”

  1. [...] We wstępie do “29,99″ piszemy, że “Internet nie zastąpi telewizji”. Jest to bardziej deklaracja mająca świadczyć o preferowanym przez nas charakterze wypowiedzi niż jakieś autetyczne przekonanie, o którym chcielibyśmy dyskutować. Trudno bowiem mówić o zastępowaniu jednego medium przez inne w świecie dążącym do możliwie maksymalnej integracji poszczególnych kanałów komunikacji. Możemy co najwyżej zastanawiać się, jak będą kształtować się relacje między nimi wraz z postępującą konwergencją. Śmierć mediów tradycyjnych, wieszczona często w kontekście najmłodszych grup wiekowych, jest jednak zdecydowanie przesadzona. [...]

Dodaj odpowiedź