<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>29,99 &#187; blogosfera</title>
	<atom:link href="http://2999.pl/category/media/internet/blogosfera/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://2999.pl</link>
	<description>spokojnie, nie piszemy o Web 2.0</description>
	<lastBuildDate>Mon, 12 Jan 2009 17:43:33 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Lekcja Lonelygirl15</title>
		<link>http://2999.pl/2006/12/19/lekcja-lonelygirl15/</link>
		<comments>http://2999.pl/2006/12/19/lekcja-lonelygirl15/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Dec 2006 16:39:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Talarek</dc:creator>
				<category><![CDATA[blogosfera]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[telewizja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://2999.pl/2006/12/19/lekcja-lonelygirl15/</guid>
		<description><![CDATA[
W styczniu powołując się na Manovich&#8217;a pisałem o tym, że wspólnym mianownikiem ruchów opierających się na nowych technologiach jest opór przeciwko zastanym, &#8220;sztucznym&#8221; konwencjom, dążenie do możliwie bliskiego rzeczywistości realizmu i opartej na nowych mediach, w pewnym sensie paradoksalnej, &#8220;bezpośredniości&#8221; (&#8220;immediacy&#8221;). 
Tymczasem w grudniowym &#8220;Wired&#8221; ukazało się interesujące cover-story rzucające trochę światła na problemy z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.2999.pl/img/lonelygirl15.jpg"></p>
<p>W styczniu <a href="http://2999.pl/2006/01/30/czym-wlasciwie-sa-“nowe-media”/">powołując się na Manovich&#8217;a pisałem</a> o tym, że wspólnym mianownikiem ruchów opierających się na nowych technologiach jest opór przeciwko zastanym, &#8220;sztucznym&#8221; konwencjom, dążenie do możliwie bliskiego rzeczywistości realizmu i opartej na nowych mediach, w pewnym sensie paradoksalnej, &#8220;bezpośredniości&#8221; (&#8220;immediacy&#8221;). </p>
<p>Tymczasem w grudniowym &#8220;Wired&#8221; ukazało się <a href="http://www.wired.com/wired/archive/14.12/lonelygirl.html">interesujące cover-story</a> rzucające trochę światła na <b>problemy z jakimi w praktyce zmagają się twórcy treści udostępnianych i tworzonych za pomocą nowych technologii</b>. </p>
<p>Artykuł pokazuje bowiem kulisy powstawania <a href="http://www.youtube.com/profile?user=lonelygirl15">Lonelygirl15</a> &#8211; niesamowicie popularnej serii klipów publikowanych przez Miles&#8217;a Beckett&#8217;a i Ramesh&#8217;a Flinders&#8217;a na YouTube, które w ciągu ostatnich sześciu miesięcy w sumie obejrzano ponad 24 miliony razy.</p>
<p>Tekst jest interesujący z wielu względów. Chociażby dlatego, że unika on sensacyjnego tonu do jakiego mogą przyzwyczaić publikacje w temacie Lonelygirl15 (vide wątpliwy pod kątem praw autorskich <a href="http://nt.interia.pl/wiadomosc_dnia/news/panienka-z-youtube,824846">artykuł na Interii</a>), koncentrując się za to na sylwetkach twórców i ich motywacji do tworzenia kolejnych odcinków serii. </p>
<p>Przede wszystkim jednak warto podczas lektury zwrócić uwagę na doświadczenia Beckett&#8217;a i Flinders&#8217;a ilustrujące <b>przepaść jaka dzieli przedstawicieli nowych i starych mediów</b>. </p>
<p>Beckett &#8211; zainteresowany tworzeniem interaktywnych historii, w których granica pomiędzy fikcją i rzeczywistością jest rozmyta a widzowie mogą współtworzyć uniwersum postaci poprzez publikowanie własnych utworów nawiązujących do oryginalnej fabuły &#8211; relacjonuje spotkanie z pracownikiem jednej z dużych amerykańskich sieci telewizyjnych. Wyraża przy tym przekonanie, że &#8211; w opozycji do postawy przedstawiciela nadawcy &#8211; <b>internet jest czymś więcej niż tylko medium, które może co najwyżej wspierać promocję ramówki stacji</b>:</p>
<blockquote><p>It&#8217;s a new medium. It requires new storytelling techniques. The way the networks look at the Internet now is like the early days of TV, when announcers would just read radio scripts on camera. It was boring in the same way all this supplemental material is boring.</p></blockquote>
<p>Namawia również do tworzenia contentu przygotowanego z myślą o nowym medium determinującym odmienne środki wyrazu (chociażby kwestię pracy kamery) i nowy sposób myślenia o konstruowaniu fabuły. Wreszcie &#8211; w sposób zdecydowany zwraca uwagę na niestosowność myślenia w kategoriach wyłączności (exclusive) w sieci, która z samej swojej natury powinna umożliwiać dzielenie się umieszczonymi w niej treściami.</p>
<p>Konfrontując to stanowisko z postawą manovich&#8217;owskich &#8220;fabryk mediów&#8221;, które funkcjonując według logiki społeczeństwa industrialnego koncentrują się na kwestii kontroli dystrybucji wytwarzanych przez siebie treści, łatwo można wyobrazić sobie skalę zmian jakich będziemy prędzej czy później świadkami.</p>
<p>Bo choć Beckett i Flinders jak dotąd nie podpisali kontraktu z żadnym z dużych nadawców (barierą wciąż jest odmienne postrzeganie internetu z perspektywy tradycyjnych mediów, które nie respektują zasad nim żądzących) to <b>twórcy Lonelygirl15 tworzą kolejne odcinki coraz bardziej rozbudowanej opowieści z przekonaniem, iż jest to coś ważnego</b>.</p>
<p>Koszty ich produkcji, oglądanych przez setki tysięcy internautów, pokrywają dochody z witryny <a href="http://www.lonelygirl15.com">Lonelygirl15.com</a>. Oficjalna strona hostuje bowiem te same klipy, które można oglądać na YouTube. Różnią się one jedynie tym, że na końcu każdego jest reklama, która pozwala internautom śledzić dalsze losy głównej bohaterki Bree zaś autorom serii kontynuować eksplorację <a href="http://2999.pl/2006/03/23/kolonizuja-internet/">nowego, wciąż w pełni nieskolonizowanego terytorium</a>.</p>
<p>ps. Publikacja niniejszej notki zbiega się w czasie z komentowanym w całej blogosferze <a href="http://www.time.com/time/magazine/article/0,9171,1569514,00.html">tytułem &#8220;Person of the Year&#8221;</a> nadanym przez <a href="http://www.time.com/time/">magazyn Time</a> wszystkim aktywnym użytkownikom nowych technologii informacyjnych. Rick Stengel &#8211; Managing Editor magazynu &#8211; w <a href="http://www.time.com/time/magazine/article/0,9171,1570743,00.html">komentarzu</a> do opublikowanych w numerze artykułów ilustrujących tak widoczne w mijającym roku zmiany w krajobrazie mediów, napisał:</p>
<blockquote><p>&#8220;Journalists once had the exclusive province of taking people to places they&#8217;d never been. But now a mother is Baghdad with a videophone can let you see a roadside bombing, or a patron in a nightclub can show you a racist rant by a famous comedian. <b>These blogs and videos bring events to the rest of us in ways that are often more immediate and authentic that traditional media.</b> These new techniques, I believe, will only enhance what we do as journalist and challenge us to do it even more innovative ways.&#8221;</p></blockquote>
<p>A więc wracamy tym samym do twierdzenia o charakteryzującym nowe media oporze wobec sztuczności i dążeniu do &#8220;bezpośredniości&#8221;. Można wprawdzie chwilę zawahać się mając w pamięci burzliwe publikacje z sierpnia, gdy okazało się, że Lonelygirl15 jest reżyserowane. Nie zmienia to jednak faktu, że internautom to wcale nie przeszkadza &#8211; wciąż chcą oglądać Bree a nawet z nią korespondować. Najwidoczniej mimo wszystko wydaje się im bliższa niż bohaterowie jakiejkolwiek opery mydlanej nadawanej w telewizji.</p>
<p><b>Zobacz więcej:</b><br />
<a href="http://www.wired.com/wired/archive/14.12/lonelygirl.html">Wired: &#8220;The Secret World of Lonelygirl&#8221;</a><br />
<a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Lonelygirl15">Wikipedia: &#8220;Lonelygirl15&#8243;</a><br />
<a href="http://www.youtube.com/profile?user=lonelygirl15">YouTube: &#8220;Lonelygirl15&#8243;</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://2999.pl/2006/12/19/lekcja-lonelygirl15/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>The New Marketing Manifesto</title>
		<link>http://2999.pl/2006/04/05/the-new-marketing-manifesto/</link>
		<comments>http://2999.pl/2006/04/05/the-new-marketing-manifesto/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Apr 2006 20:58:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Talarek</dc:creator>
				<category><![CDATA[blogosfera]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://2999.pl/2006/04/05/the-new-marketing-manifesto/</guid>
		<description><![CDATA[
There is no leadership in our industry anymore; in the agency, media and marketer worlds, few dare to stick their necks out, stand up and be counted. […]
Tymi słowami Joseph Jaffe, autor „Life After the 30-Second Spot”, otwiera manifest Nowego Marketingu zachęcając wszystkich zainteresowanych do jego współtworzenia poprzez komentowanie/trackback. Całość przeczytać można tutaj.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://kalashnikov.home.pl/2999/temp/nmm.jpg" /></p>
<blockquote><p>There is no leadership in our industry anymore; in the agency, media and marketer worlds, few dare to stick their necks out, stand up and be counted. […]</p></blockquote>
<p>Tymi słowami Joseph Jaffe, autor „Life After the 30-Second Spot”, otwiera <a href="http://www.jaffejuice.com/2006/04/manifesto_from_.html">manifest Nowego Marketingu</a> zachęcając wszystkich zainteresowanych do jego współtworzenia poprzez komentowanie/trackback. Całość przeczytać można <a href="http://www.jaffejuice.com/2006/04/manifesto_from__1.html">tutaj</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://2999.pl/2006/04/05/the-new-marketing-manifesto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oktet Hammersley’a</title>
		<link>http://2999.pl/2006/01/22/oktet-hammersley%e2%80%99a/</link>
		<comments>http://2999.pl/2006/01/22/oktet-hammersley%e2%80%99a/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Jan 2006 22:03:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Talarek</dc:creator>
				<category><![CDATA[blogosfera]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kalashnikov.home.pl:81/2999/index.php/2006/01/22/oktet-hammersley%e2%80%99a/</guid>
		<description><![CDATA[
Ben Hammersley podczas zeszłorocznego Les Blogs przedstawił coś co można nazwać „oktetem Hammersleya”. Jest to osiem idei, wśród nich między innymi słynna reguła „informacja chce być wolna”, które jego zdaniem zrewolucjonizują XXI wiek:
8 ideas that will revolutionize the 21st century:
1. Information wants to be free
2. Zero distance
3. Mass amateurisation
4. More is much more
5. True names
6. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img alt="luckybastards" src="http://twentynineninetynine.wordpress.com/files/2006/01/lesblogs.jpg" /></p>
<p><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Ben_Hammersley">Ben Hammersley</a> podczas zeszłorocznego <a href="http://lesblogs.com/">Les Blogs</a> przedstawił coś co można nazwać „oktetem Hammersleya”. Jest to osiem idei, wśród nich między innymi słynna reguła „informacja chce być wolna”, które jego zdaniem zrewolucjonizują XXI wiek:</p>
<blockquote><p><strong>8 ideas that will revolutionize the 21st century:</strong></p>
<p>1. Information wants to be free<br />
2. Zero distance<br />
3. Mass amateurisation<br />
4. More is much more<br />
5. True names<br />
6. Viral behaviour<br />
7. Everything is personal<br />
8. Ubiquitous computing</p></blockquote>
<p>Idee te są owocami rozwoju technologii informatycznych. Według Hammersley’a technologie informatyczne są szczególnie interesujące, gdyż same w sobie są podstawą ich rozwoju (lepszy software pozwala tworzyć jeszcze lepszy software). To zaś pozwala sądzić, że w przeciwieństwie do innych technologii ich rozwój, a więc potencjał ich pozytywnego wpływu na nasze życie, jest w pewien sposób nieograniczony. O ile bowiem nie możemy już naturalnymi metodami sprawić by konie biegały szybciej, o tyle jedynym zagrożeniem dla technologii informatycznych i całego dobrobytu jaki za sobą pociągają wydaje się być sytuacja, w której <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Moore'a">prawo Moore’a</a> przestanie obowiązywać. Tymczasem technologie te, pomimo wielokrotnych zapowiedzi rychłego załamania, rozwijają się nieustannie.</p>
<p>Wydawałoby się więc, że wszystko jest na dobrej drodze. W rzeczywistości jednak jedynym prawdziwym ograniczeniem ich rozwoju jesteśmy my. My, czyli rządy, firmy i całe społeczeństwa. To od praw jakie ustalamy i norm jakie przyjmujemy zależy obecnie dalszy rozwój technologii informatycznych i ich wpływ na wszelkie dziedziny życia. Ilustracją dla tej tezy jest mająca obecnie miejsce walka o charakter praw autorskich, którą doskonale <a href="http://2999.pl/2006/01/07/wolna-kultura/">opisuje Lawrence Lessig w „Wolnej kulturze”</a>. Znajdujemy się, zdaniem Hammersley’a, w punkcie zwrotnym. Proces jaki się rozpoczął będzie trwał, o ile nie zostanie przez nas zatrzymany.</p>
<p>Tutaj warto nawiązać do przewrotnego tytułu prezentacji Hammersley’a – <em>„8 ideas that will revolutionize the 21st century (and why blogging isn’t one of them)”</em>. Blogowanie nie jest częścią oktetu. W blogowaniu wyraża się każdy z jego elementów. Dlatego jesteśmy „lucky bastards”. Za dwadzieścia lat nasze dzieci mogą zapytać – „Tato, a Ty co robiłeś, gdy powstawały blogi?”. Dlatego też jesteśmy „unlucky bastards”. Bo na każdym z nas ciąży odpowiedzialność za kierunek w jakim podąży rozwój technologii i rozwój społeczeństw jako takich.</p>
<p>Myśl, iż tu i teraz jesteśmy uczestnikami rewolucji jest kusząca choć co zrozumiałe w wielu aspektach zjawisk jakie obserwujemy można doszukiwać się wielu wątpliwości. Warto jednak pójść za radą <a href="http://www.jaffejuice.com/">Josepha Jaffe</a> – autora <a href="http://www.amazon.com/gp/product/0471718378/sr=1-1/qid=1137887867/ref=pd_bbs_1/102-8983584-7018566?%5Fencoding=UTF8">„Life After the 30-Second Spot”</a>:</p>
<blockquote><p>„I’ve never been afraid to stick my neck out and make bold predictions about the future. It’s really something I encourage based on the perfect win-win vantage point. If you’re wrong, most people don’t remember, however if you’re right, you can milk it till the cows come home.”</p></blockquote>
<p>Załóżmy więc przez chwilę, że istotnie jesteśmy u progu rewolucji. Nie mam pewności czy termin „oktet Hammersley’a” przejdzie do historii, ale na wszelki wypadek warto obejrzeć <a href="http://lesblogs.vpod.tv/2005/12/15h4516h45_8_id.html">nagranie z jego prezentacji</a>. Kto wie, może będzie o czym opowiadać wnukom* :)</p>
<p>* No może poza fragmentem, w którym Hammersley nawiązuje do wspaniałej tradycji Wielkiej Rewolucji Francuskej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://2999.pl/2006/01/22/oktet-hammersley%e2%80%99a/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
