<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>29,99 &#187; radio</title>
	<atom:link href="http://2999.pl/category/media/radio/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://2999.pl</link>
	<description>spokojnie, nie piszemy o Web 2.0</description>
	<lastBuildDate>Mon, 12 Jan 2009 17:43:33 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Zazębiające się media</title>
		<link>http://2999.pl/2006/09/17/zazebiajace-sie-media/</link>
		<comments>http://2999.pl/2006/09/17/zazebiajace-sie-media/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Sep 2006 19:18:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Talarek</dc:creator>
				<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[prasa]]></category>
		<category><![CDATA[radio]]></category>
		<category><![CDATA[telewizja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://2999.pl/2006/09/17/zazebiajace-sie-media/</guid>
		<description><![CDATA[We wstępie do &#8220;29,99&#8243; piszemy, że &#8220;Internet nie zastąpi telewizji&#8221;. Jest to bardziej deklaracja mająca świadczyć o preferowanym przez nas charakterze wypowiedzi niż jakieś autetyczne przekonanie, o którym chcielibyśmy dyskutować. Trudno bowiem mówić o zastępowaniu jednego medium przez inne w świecie dążącym do możliwie maksymalnej integracji poszczególnych kanałów komunikacji. Możemy co najwyżej zastanawiać się, jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>We wstępie do &#8220;29,99&#8243; piszemy, że <a href="http://2999.pl/about/">&#8220;Internet nie zastąpi telewizji&#8221;</a>. Jest to bardziej deklaracja mająca świadczyć o preferowanym przez nas charakterze wypowiedzi niż jakieś autetyczne przekonanie, o którym chcielibyśmy dyskutować. Trudno bowiem mówić o zastępowaniu jednego medium przez inne w świecie dążącym do możliwie maksymalnej integracji poszczególnych kanałów komunikacji. Możemy co najwyżej zastanawiać się, jak będą kształtować się relacje między nimi wraz z postępującą konwergencją. Śmierć mediów tradycyjnych, wieszczona często w kontekście najmłodszych grup wiekowych, jest jednak zdecydowanie przesadzona. </p>
<p>Przeprowadzone w zeszłym roku przez Yahoo! i OMD badanie <a href="http://advertising.yahoo.com/summitseries/tmde_05/">&#8220;Truly, Madly, Deeply Engaged. Global Youth, Media and Technology&#8221;</a> wskazuje wprawdzie, że dla młodego pokolenia &#8220;digital natives&#8221; najważniejsze media to internet i telefonia komórkowa, jednak jego autorzy zwracają jednocześnie uwagę na <b>zjawisko określane przez nich jako &#8220;media meshing&#8221;</b>. Wiąże się ono bezpośrednio z innymi zachowaniami często przytaczanymi podczas analizy konsumpcji mediów przez osóby między 13 a 24 rokiem życia, a więc współkorzystaniem z wielu mediów na raz i multitaskingiem (wykonywaniem kilku czynności w tym samym czasie).</p>
<p>Samo zjawisko &#8220;media meshingu&#8221; można zilustrować na przykładzie użytkowników szerokopasmowego dostępu do sieci, z których ponad połowa korzysta z internetu podczas obcowania z mediami tradycyjnymi takimi jak radio, prasa lub telewizja. Naturalnie, wśród osób dysponujących bezprzewodowym dostępem do internetu zjawisko to nasila się jeszcze wyrażniej. Przy czym, według autorów raportu, internet i telewizja to najczęściej współużytkowane lub użytkowane po sobie media. </p>
<p>Przekłada się to bezpośrednio na możliwość &#8220;przeskakiwania&#8221; z jednego środka przekazu na drugi, np. news podany przez telewizję jest następnie pogłębiany i konfrontowany z różnymi punktami widzenia w sieci. Internet pełni więc w krajobrazie medialnym &#8220;digital natives&#8221; rolę dopełniającą, umożliwiając pogłębienie tematu, zaś telewizja jest tłem i punktem wyjściowym multimedialnej eskapady. Do podobnych wniosków doszli badacze z Online Publishers Association na podstawie danych z badania &#8220;A Day in the Life: An Ethnographic Study of Media Consumption&#8221;.</p>
<p>W marcu pisałem o tym, że <a href="http://2999.pl/2006/03/11/they-think-we’re-just-this-old-media-brand…/">w erze product placementu zmuszenie YouTube.com do zaprzestania dystrybucji contentu należącego do NBC musi dziwić</a>. NBC swoje działania tłumaczyła wówczas potrzebą promocji własnej marki w Internecie oraz tym, że witryna NBC jest dla internautów &#8220;one convenient location&#8221; a także, co już bardziej oczywiste i sensowne, względami prawnymi. Kilka miesięcy później NBC i YouTube zawarły porozumienie. Według AdAge na jego mocy YouTube ma hostować content promujący jesienną ramówkę NBC, które z kolei będzie odsyłać swoich widzów na strony YouTube. John Miller, chief marketing officer NBC, określił zaś YouTube jako &#8220;idealnego partnera online&#8221;. </p>
<p>Rok 2006 jest więc niewątpliwie przełomowy w kwestii współpracy między mediami tradycyjnymi i interaktywnymi. W ciągu najbliższych kilkunastu lat zrezygnujemy prawdopodobnie z obowiązującej dzisiaj nomenklatury nakazującej dzielić media według odbiornika i kanału dotarcia. Przesłanek ku takiemu myśleniu jest wiele &#8211; od postępującej cyfryzacji począwszy po coraz większą multimedialność urządzeń służących do odbioru przekazów. Internet staje się coraz częściej centrum tej konstelacji agregując content dotychczas dostępny w bardziej wyspecjalizowanych mediach. Możliwy zaś do zaobserwowania przepływ contentu między &#8220;zazębiającymi się&#8221; środkami przekazu będzie wraz z następującymi w przyszłości zmianami technologicznymi coraz bardziej naturalny i transparentny. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://2999.pl/2006/09/17/zazebiajace-sie-media/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>McLuhan i radio</title>
		<link>http://2999.pl/2006/01/08/mcluhan-i-radio/</link>
		<comments>http://2999.pl/2006/01/08/mcluhan-i-radio/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Jan 2006 17:49:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Karaszewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[radio]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kalashnikov.home.pl:81/2999/index.php/2006/01/08/mcluhan-i-radio/</guid>
		<description><![CDATA[

[powyżej: kto by pomyślał, że outdoor ma kanał zwrotny? (zdjęcia wykonał Marcin)]
Czy zastanawialiście się kiedyś nad niezwykłą mizerią polskiego rynku radiowego, na którym jakikolwiek odważniejszy projekt skazany jest na porażkę (najlepszym przykładem będzie zapewne casus Radiostacji), a formaty wiodących stacji można streścić w słowach ‘oby-tylko-nie-przeszkadzać-paniom-w-biurze’?
Oto, co pisał o radiu już w roku 1964 Marshall McLuhan [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img align="top" alt="out1" src="http://twentynineninetynine.wordpress.com/files/2006/01/out01.jpg" /></p>
<p><img align="top" alt="out2" src="http://twentynineninetynine.wordpress.com/files/2006/01/out02.jpg" /></p>
<p>[powyżej: kto by pomyślał, że outdoor ma kanał zwrotny? (zdjęcia wykonał Marcin)]</p>
<p>Czy zastanawialiście się kiedyś nad niezwykłą mizerią polskiego rynku radiowego, na którym jakikolwiek odważniejszy projekt skazany jest na porażkę (najlepszym przykładem będzie zapewne casus Radiostacji), a formaty wiodących stacji można streścić w słowach ‘oby-tylko-nie-przeszkadzać-paniom-w-biurze’?</p>
<p>Oto, co pisał o radiu już w roku 1964 Marshall McLuhan (w swoim dziele “Zrozumieć media. Przedłużenia człowieka”):</p>
<blockquote><p>[…] firmy pamiętają o tym, żeby środki przekazu miały jak największy odbiór, niezmiennie zadowalają się “rozrywką”, uznając to za strategię zapewniającą bezstronność. Nie dałoby się wynaleźć bardziej spektakularnej metody chowania głowy w piasek, gdyż absolutnie każdemu środkowi przekazu zapewnia ona maksymalny zasięg. Wykształcone społeczeństwo zawsze będzie za korzystaniem z prasy, radia i filmu w celu przedstawienia kontrowersji lub różnych punktów widzenia, co w rzeczywistości osłabia działanie nie tylko prasy, radia i filmu, ale również książki. Komercyjna strategia związana z rozrywką automatycznie zapewnia w wypadku każdego medium maksymalną szybkość i siłę jego oddziaływania zarówno na życie duchowe, jak i społeczne. Staje się ona w ten sposób komiczną strategią mimowolnej samolikwidacji, realizowaną przez tych, dla których najważniejsza jest trwałość, a nie zmiana.</p>
</blockquote>
<p>Trafność i aktualność sformułowanych czterdzieści lat temu przez McLuhana tez jest zaskakująca.<br />
Zostawmy jednak na chwilę warstwę treści oraz polski rynek radiowy, a zajmijmy się samym medium. McLuhan pisał:</p>
<blockquote><p>Na większość ludzi radio oddziałuje bardzo silnie (”z przywołaniem”), oferując świat milczącego porozumienia pomiędzy pisarzem-spikerem a słuchaczem. Chodzi właśnie o tę bezpośredniość radia. Osobiste doświadczenie. Odbierana podświadomie głębia radia jest naładowana rozbrzmiewającymi odgłosami plemiennych rogów i starożytnych bębnów. Tkwi to w istocie tego środka przekazu, z jego siłą przekształcania psychiki i społeczeństwa w jedną kabinę pogłosową. Rezonansowy wymiar radia był przez scenarzystów, z kilkoma tylko wyjątkami, lekceważony. Słynna audycja Orsona Wellesa o inwazji Marsjan była zwykłym pokazem wszechogarniających, całkowicie angażujących możliwości odbioru słuchowego, zapewnianego przez radio. Dopiero Hitler potraktował <i>serio</i> tak rozwinięte przez Orsona Wellesa radio.</p>
</blockquote>
<p>Dalej McLuhan stwierdza, że Hitler doszedł do władzy wyłącznie dzięki oddziaływaniu radia i że nie doszłoby do tego w czasach telewizji. Ta koncepcja może wydać się naciągana, ale wystarczy przypomnieć sobie Radio Tysiąca Wzgórz (<a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Radio_Télévision_Libre_de_Mille_Collines">RTLM</a>), które odegrało kluczową rolę w wywołaniu masakr w Rwandzie w 1994 przez bardzo skuteczne budowanie atmosfery nienawiści.</p>
<p>W pracach McLuhana interesujące jest to, że zupełnie abstrahuje on od treści (czyli &#8211; nie było ważne, czy idee Hitlera są nośne, ważne, jakie medium je przekazywało), a skupia się wyłącznie na oddziaływaniu środków przekazu na nasz układ nerwowy.</p>
<p>Do tematu małego znaczenia treści w procesie rozprzestrzeniania przekazu będziemy zresztą tutaj często wracać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://2999.pl/2006/01/08/mcluhan-i-radio/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
